- main - book - myself - fav - characters - rest of menu -

Powrót

Prolog

sobota, 16.maja.2009, 20:51
! UWAGA !
Jest to fanfick bardzo luźno oparty na fabule Upiora w Operze. Wszystko dzieje się w typowej krainie fantasy, w wielkim mieście Altar. Tuż po odejściu Christine, Erik przyjeżdża tam chcąc rozpocząć nowe życie...

Prolog
Tajemnicza, odziana w czerń postać szybkim krokiem przemierzała ulice Altar. Ukryte w cieniu kapelusza, zielone oczy z zaciekawieniem przyglądały się mijanym ludziom. Dolną część twarzy dziwnego mężczyzny, osłaniała chusta. Nagle zatrzymał się patrząc, na przyklejone do jednego z reklamowych słupów, ogłoszenie.
- Altarska opera poszukuje chórzystów do nowego przedstawienia. Chętnych prosimy o przybycie do gmachu teatru wieczorem, 16 lutego – przeczytał na głos.
To była szansa na jaką czekał odkąd opuścił podziemia paryskiej opery. Dostanie się do chóru, a może nawet osiągnie więcej ? Ale nikt nie może zobaczyć jego twarzy. Twarzy, przez którą nie mógł dzielić się ze światem nadzwyczajnym talentem, twarzy przez którą Christine wybrała Raula, zamiast jego, słynnego Erika, Upiora Opery. Skierował się w stronę górującego nad innymi zabudowaniami, gmachowi opery. Kilka minut później był już na miejscu. Poprawił kapelusz tak by zasłaniał jak największą część twarzy i niepewnie przekroczył bogato zdobione drzwi gmachu. W środku było wielu ludzi, mających nadzieję na operową karierę, ale dosyć szybko dostał się do pomieszczenia, w którym przesłuchiwano kandydatów. Stanął na wielkiej scenie, wśród nie sprzątniętych jeszcze, po ostatnim przedstawieniu dekoracji. Naprzeciwko niego przy podłużnym drewnianym stole, siedziało trzech mężczyzn.
- Witaj – powiedział jeden z nich - Jestem pan dyrektor Debiane. To chórmistrz Devril i dyrektor muzyczny pan Poligny. - wskazał na towarzyszy – Jak się nazywasz ?
- Gabriel Evron – Sam nie wiedział, dlaczego nie podał prawdziwego nazwiska
- Dobrze, Gabrielu. Zaśpiewaj coś dla nas – Dyrektor uśmiechnął się dobrodusznie
Erik zaśpiewał krótką piosenkę, którą skomponował kiedyś, specjalnie dla Christine. Wszyscy byli oczarowani jego występem
- Na pewno dołączysz do chóru, a może nawet damy ci jakąś małą rolę ! –
Głos chórmistrza drżał od nadmiaru entuzjazmu.
- Ale najpierw musisz pokazać nam swoją twarz – pan Poligny popatrzył zimno na Erika
- Nie ! Nigdy nie zobaczycie mojej twarzy ! – krzyknął Erik
- Panie Belmar – Poligny skinął na stojącego za Erikiem maszynistę
Mężczyzna szybkim ruchem zerwał kapelusz i chustę, odsłaniając twarz upiora. Cała sala wypełniła się, pełnym przerażenia i obrzydzenia krzykiem, bowiem Erik wyglądał potwornie. Jego skóra miała kolor zżółkłego pergaminu,w ciemnych głębokich oczodołach jaśniały małe, widoczne tylko w ciemnościach złote punkciki, nie miał też nosa.
- Wynoś się stąd ! Nie potrzebujemy tutaj potworów ! - dyrektor Debiane starał się nie patrzeć na okropną twarz Erika.
Upiór okrył twarz dłońmi i wybiegł z opery. Wpadł na dziwną, przerażająco chudą postać.
- Chcesz być normalny, prawda? - zapytał.
- Tak, za wszelką cenę! - odpowiedział bez zastanowienia Erik. – Ale kim jesteś?
- Kimś, kto może ci pomóc – mężczyzna uśmiechnął się tajemniczo. – Wystarczy, że oddasz mi swoją duszę.
- Zgadzam się, ale powiedz kim jesteś !
- Dobrze twoja twarz, będzie normalna, ale pamiętaj, że twoja dusza należy do mnie. Do diabła – dodał śmiejąc się szyderczo...
Twarz Erika, zgodnie z obietnicą diabła stała się normalna,. Dołączył do chóru. Jakiś czas późnej zastąpił pana Poligy na stanowisku dyrektora muzycznego. Stał się bogaty i sławny, jednak zawarta z diabłem umowa sprowadziła na niego nowe kłopoty...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


6 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

scarlett Scarlettmylog.plsobota, 16.maja.2009, 21:56
81.168.250.72

Ou, co za tempo. Szybko jak na prolog. Poza tym, znając Erika, nie chciałby być "jawnym" dyrektorem opery, tylko raczej szarą eminencją dowodzącą całością z podziemi. Eric był artystą, nie księgowym. No, ale to prawo fanfika...;)

argonautka argonautkamylog.plniedziela, 17.maja.2009, 11:06
79.188.84.50

Na samiutki początek - lepszym pomysłem na rozreklamowanie bloga, niż udzielanie się na forum tylko w tym celu (co może pewnie zirytować kilka osób) było by połażenie po jakichś opowiadaniach i skomentowanie tego, co ludzie tam wypocili. Co też właśnie czynię, chociaż to oczywiście nie zobowiązuje Cię do niczego :D
Co do notki, którą rzecz jasna przeczytałam:  na Twoim miejscu przejrzałabym ją jeszcze raz, bo tu i ówdzie brakuje kropki, a  przecinki są postawione w takich miejscach, że tylko przeszkadzają w czytaniu. Końcówka natomiast wygląda trochę jak napisana za szybko, gdzieś na kolanie.
Poza tym – chyba należy pochwalić pomysł. Ja przynajmniej nie widziałam jeszcze żadnego opowiadania na podstawie Upiora w Operze. Tak czy inaczej, życzę powodzenia :]

breakaway breakawayponiedziałek, 18.maja.2009, 16:01
80.55.183.94

Hej! Dzieki za komentarz.
Szczerze, nigdy do konca nie obejrzałam Upiora w Operze, ale twoje opowiadanie wciągnęło mnie :DD Będę wpadać częsciej! Pozdrawiam!

andrew andrew.mylog.plwtorek, 19.maja.2009, 17:59
83.4.255.134

spoko tekst pozdro:)

Jov ;* Jov ;*.mylog.plwtorek, 19.maja.2009, 22:30
83.144.91.54

spoko blog ;D
Pozdro ;*

Aga Aga.mylog.plczwartek, 6.sierpnia.2009, 19:56
77.254.55.221

Plagiat!
Opis pokoju żywcem zerżnięty z Maskarady Pratchetta!
Wymieniając dalej, główna bohaterka to nieco podkolryzowana i zmieniona Agnes alias Perdita, a Grace to Christine :/

(Chcesz podyskutować to zapraszam na maila.)


- rest of menu -

2009
maj (4)
czerwiec (1)

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (5)
wszystkie (5)

sofonia

Linki


Twilightowo


Lucida Sans Unicode. xHTML 1.0.
Motyw z filmu The Phantom of the Opera.
Chcesz taki szablon?

The Phantom of the Opera...